Przychodnia PIASTUN

Mieszkańcu o Twoim zdrowiu, przychodnie, gabinety i kwestie Twojego zdrowia w Piastowie
Regulamin działu
Reklamy w tym dziale nie są dozwolone.

Przychodnia PIASTUN

Postprzez lukaszglaz » Pt, 24 lut 2012, 22:20

Byłem ostatnio w przychodni Piastun z małym dzieckiem na szczepieniu. W gabinecie pediatrycznym przemiła pani dr Sikora i uśmiechnięte, służące pomocą pielęgniarki, szacunek, kultura jak w prywatnej lecznicy. Wybrałem płatne szczepienie, i nagle, o zgrozo musiałem udać się do rejestracji. Siedziała tam starsza pani, która z płatnością kartą spotkała się chyba pierwszy raz. Zatwierdziła transakcję jako gotówkową i nie była usłużna aby ja anulować. Pojechała do góry do księgowej, wróciła i zakomunikowała mi, że powinienem się udać do bankomatu. Oświadczyłem, że jest to wykluczone, skoro nawet w CERN-ie można anulować błędy, to co dopiero podczas obsługi prostej kasy (codzienność w markecie, taksówce etc.). Pani, wielce oburzona, że zmąciłem jej spokojną pracę nie dawała za wygraną. W pewnym momencie przewinął się nowy dyrektor, i weszła pani, która jak później dowiedziałem się ma na imię Iwona. Jedyna sensowna osoba, która zna się na metodologii pracy z klientem, a takowym byłem w tej sytuacji. Wskazała pracownika, który skoryguje transakcję i rozpatrzy sprawę na korzyść pacjenta. Miałem pominąć już fakt, który jest dla mnie skrajnie patologiczny w tej sytuacji, ale o anulację poproszono niejaką panią Justynę, która była tak zniesmaczona tym, że odziana w ciepłą kurtkę musiała zawrócić z drogi powrotnej do domu, że dała temu upust w postaci niewybrednego zniechęcenia.
Panie Burmistrzu i Panie Dyrektorze. Pracuję również z zespołem ludzi i wiem, że aby osiągnąć sukces, po prostu ten zespół musi coś sobą reprezentować, nie zaś jak starsza pani z rejestracji, czy zadufana pani Justyna rozkładać panom pracę u podstaw, podjętą w celu zreformowania tego bałaganu jaki zastaliście w przychodni po poprzedniej kierowniczce. Może czas dokonać przeglądu kadr, bo jak widać, nie obrażając żadnej profesji, to przykład jakości pracy obu Pań rejestratorek (pomijając panią Iwonę) jest daleki od średniej państwowej.
lukaszglaz
Bardzo młody
 
Posty: 39
Dołączył(a): Cz, 23 lut 2012, 19:29

Re: Przychodnia PIASTUN

Postprzez kisiel » So, 25 lut 2012, 9:25

lukaszglaz napisał(a):Miałem pominąć już fakt, który jest dla mnie skrajnie patologiczny w tej sytuacji, ale o anulację poproszono niejaką panią Justynę, która była tak zniesmaczona tym, że odziana w ciepłą kurtkę musiała zawrócić z drogi powrotnej do domu, że dała temu upust w postaci niewybrednego zniechęcenia.
Panie Burmistrzu i Panie Dyrektorze. Pracuję również z zespołem ludzi i wiem, że aby osiągnąć sukces, po prostu ten zespół musi coś sobą reprezentować, nie zaś jak starsza pani z rejestracji, czy zadufana pani Justyna rozkładać panom pracę u podstaw, podjętą w celu zreformowania tego bałaganu jaki zastaliście w przychodni po poprzedniej kierowniczce. Może czas dokonać przeglądu kadr, bo jak widać, nie obrażając żadnej profesji, to przykład jakości pracy obu Pań rejestratorek (pomijając panią Iwonę) jest daleki od średniej państwowej.

Aha czyli najbardziej dostanie się osobie, która tak naprawdę Ci pomogła? Extra podejście.Wybacz ale Ja też byłbym "zniesmaczony" gdybym musiał po zakończonej pracy wracać do niej tylko po to aby anulować transakcję klientowi, który nie ma przy sobie gotówki, bo moje koleżanki z pracy nie mają pojęcia jak to zrobić. A może ta Pani miała jakieś plany? A może musiała odebrać dziecko? A może spieszyła się na pociąg? Nie pomyślałeś o tym? Tyle osób w przychodni i tylko ona jedna jest w stanie anulować operację na kasie? To jest patologia, a nie to, że Pani była niezadowolona bo musiała wracać do pracy, za co na pewno nikt jej nie zapłaci. Powinieneś jej podziękować i przeprosić za jej koleżanki, bo gdyby nie wróciła to dygał byś do bankomatu i tyle. No chyba, że poszedłbyś w zaparte i zaczął okupację przychodni.

ps. Na forum jest dział "Zdrowie"i to raczej tam powinieneś umieścić swój temat.
Avatar użytkownika
kisiel
Piastowianin
 
Posty: 251
Dołączył(a): Śr, 22 mar 2006, 8:36

Re: Przychodnia PIASTUN

Postprzez lukaszglaz » So, 25 lut 2012, 20:53

Pracuję od 11 lat w szkole, która jest zawsze w pierwszej piątce w rankingu ogólnopolskim. I nie ma u nas tłumaczenia, że rodzic przychodzi na minutę przed wyjściem nauczyciela do domu. Każdy ma obowiązek doprowadzić sprawę do końca a w szczególności gdy dotyczy to firmy, która wyrabia na rynku swoją markę i jakość usług. A tak sensu stricto, to Pani Iwona musiała pokazywać palcem jak krok po kroku wykonać tą operację. Mam nadzieje, że celem postawionym przez Burmistrza jest równanie poziomu w górę, a nie do średniej jakości usług. No a jeśli komuś taka wystarcza, to jego prywatna sprawa, ale wybacz drogi przedmówco, ja lubię kierować swoje środki finansowe tam, gdzie jakość usług przekracza przeciętną.
Ostatnio edytowano N, 26 lut 2012, 16:33 przez lukaszglaz, łącznie edytowano 1 raz
lukaszglaz
Bardzo młody
 
Posty: 39
Dołączył(a): Cz, 23 lut 2012, 19:29

Re: Przychodnia PIASTUN

Postprzez mala2980 » So, 25 lut 2012, 21:48

hm, szczerze powiem że mnie bardziej zastanawia, że wprowadzona jest możliwość płacenia kartą i nie idzie to w parze z odpowiednim przeszkoleniem pracowników, skoro tylko jedna osoba wie jak obsługiwać terminal (jak rozumiem wspomniana przez Ciebie p. Iwona też nie umiała, skoro zawróciła koleżankę, bo gdyby umiała to po co miałaby ją ściągać z powrotem?).
Bo tak sobie myślę, że ludzie raczej nie rodzą się z umiejętnością obsługi terminala , chyba... :wink:
mala2980
Bardzo młody
 
Posty: 49
Dołączył(a): So, 3 gru 2011, 16:49

Re: Przychodnia PIASTUN

Postprzez kisiel » N, 26 lut 2012, 8:52

lukaszglaz napisał(a):W pewnym momencie przewinął się nowy dyrektor, i weszła pani, która jak później dowiedziałem się ma na imię Iwona. Jedyna sensowna osoba, która zna się na metodologii pracy z klientem, a takowym byłem w tej sytuacji. Wskazała pracownika, który skoryguje transakcję i rozpatrzy sprawę na korzyść pacjenta.


lukaszglaz napisał(a):A tak sensu stricto, to Pani Iwona musiała pokazywać palcem jak krok po kroku wykonać tą operację.

Wytłumacz mi więc bardzo Cię proszę po jaką ch...ę Pani Iwona wzywała inną osobę w celu anulowania transakcji skoro i tak musiała zrobić to sama??!!
W świetle tego co napisałeś to "jedyna sensowna osoba, która zna się na metodologii pracy z klientem" ściągała z powrotem swoją koleżankę skoro sama wiedziała jak to zrobić. Faktycznie - doskonałe podejście do klienta.
Albo Ja czegoś nie rozumiem albo Ty zaczynasz gubić się w zeznaniach.
Avatar użytkownika
kisiel
Piastowianin
 
Posty: 251
Dołączył(a): Śr, 22 mar 2006, 8:36

Re: Przychodnia PIASTUN

Postprzez Gość » N, 26 lut 2012, 9:42

Dla Ciebie jest to prosta kasa, dla innych jest to stado papierków, bo Ty akurat nie masz gotówki. A nie pomyślałeś, że ktoś może nie mieć uprawnień do anulowania paragonów ? A może to pierwsza taka operacja ? Ty rozumiem, jesteś omnibusem.
W markecie kasjerka też woła szefa do autoryzacji operacji. W taksówce (przynajmniej w takiej którą zamawiam) o płatność pytają w momencie jej zamawiania, a nie w momencie zakończenia kursu (bo może się okazać, że taksówkarz ma np. niesprawny terminal, choć wynika to również z paru innych kwestii). Wiele hałasu o nic.
Gość
 

Re: Przychodnia PIASTUN

Postprzez lukaszglaz » N, 26 lut 2012, 16:49

Kiedy dokonałem krótkiej analizy wypowiedzi zamieszczonych powyżej, nabrałem przekonania, że jeden z współużytkowników forum chyba nigdy nie miał do czynienia z korporacją i współzależnościami służbowymi. W każdej firmie ustalona jest pewna podległość służbowa i to normalne, że równość skończyła się wraz z upadkiem socjalizmu. Dla mnie to normalne, że pani która jest wyższa rangą koordynuje działania podległych pracownic, ucząc je, a z tego co udało mi się zauważyć, to taka jest jej rola. Rozczulają mnie odpowiedzi "Grześka", który twierdzi, że ja mam pomyśleć o gotówce i o prywatnym czasie pracownic. W handlu i obsłudze nie ma równych. Firma zabiega o klienta, a jak nie, to upada. Z tego co wiem, to burmistrz obiecał urynkowienie przychodni, więc należy zapomnieć o zasadach pracy jak na państwowym. A tak poza tym, to chyba dążymy do wzrostu jakości usług. No chyba, że komuś odpowiada szarzyzna i średniactwo.
lukaszglaz
Bardzo młody
 
Posty: 39
Dołączył(a): Cz, 23 lut 2012, 19:29

Re: Przychodnia PIASTUN

Postprzez kisiel » N, 26 lut 2012, 17:00

Po analizie wszystkich wypowiedzi jednego użytkownika w tym wątku doszedłem do wniosku, że należy współczuć mocno Jego obecnym lub przyszłym podwładnym.
"Jam jest Pan i Władca i polecenie moja wykonywać będziecie czy to w trakcie czy też po pracy"
Nie jest normalnym zachowaniem gdy obecna w pracy osoba, posiadająca umiejętności wykonania pewnych czynności, wzywa do pracy swojego podwładnego, tylko po to by uczyć go wykonania tej samej czynności.
Avatar użytkownika
kisiel
Piastowianin
 
Posty: 251
Dołączył(a): Śr, 22 mar 2006, 8:36

Re: Przychodnia PIASTUN

Postprzez Gość » N, 26 lut 2012, 17:13

Oczywiście że masz pomyśleć o gotówce. Przyjmowanie płatności kartą jest jedynie dobrą wolą, a nie psim obowiązkiem. Po drugie - jak Twoja karta nie zadziała, to żebyś miał złotą, będziesz mógł sobie ją w ramki oprawić. Co do prywatnego czasu - zajmujesz czyjś czas prywatny - płać za ten luksus.
Służba zdrowia to nie firma. Firma to np. prywatna szkoła.
Ciekawe jak będziesz chciał opłacić kartą zakup znaczków skarbowych. Biedna pani w kasie...

Patrzysz z punktu "Ja, Pan i Władca, płacę i macie koło mnie skakać, bo pójdę gdzie indziej". W firmie w której pracuję wyznajemy zasadę, iż nie stać nas na takich Klientów, dlatego nie dane jest im zostać naszymi Klientami. Więcej zdrowego podejścia do życia życzę.
Gość
 

Re: Przychodnia PIASTUN

Postprzez PMK » Pn, 27 lut 2012, 9:23

Oczywistym jest to ze skoro wprowadzono terminale do platnosci bezgotowkowej to wszyscy pracownicy recepcji powinni przejsc stosowne przeszkolenie. Jezeli tak sie nie stalo (czego oczywiscie nie wiemy ale tak wynika z relacji @lukaszglaz) to dyrektor Kuczabski jest czlowiekiem bez wyobrazni.

Z drugiej strony zbytnie zaufanie do kart platniczych czy gotowkowych jest zgubne. Terminal moze nawalic wszedzie, w przychodni, tesco czy na stacji benzynowej. I to jest problem klienta jak ma zaplacic. Sam widzialem sytuacje w tesco gdy terminal odmowil posluszenstwa a klienci oburzeni wydzierali sie na bogu ducha winna kasjerke.

Nalezy sie cieszyc ze zmian robionych w przychodni. Moze na razie nie wszystko funkcjonuje tak hak powinno ale tendencja jest wlasciwa. Zegnamy sie z PRl-em :D
"A teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu."
Avatar użytkownika
PMK
Zasłużony
 
Posty: 4896
Dołączył(a): Wt, 27 lis 2007, 14:20
Lokalizacja: Piastów

Re: Przychodnia PIASTUN

Postprzez Gość » Pn, 27 lut 2012, 9:34

Ale to nie chodzi o umiejętność (lub brak) obsługi terminala, bo na nim nie da się "zatwierdzić płatności jako gotówkowej".
W całej sprawie (przynajmniej ja tak to rozumiem) chodzi o paragon fiskalny wystawiony do usługi.
Pracownik może nie mieć uprawnień do jego wycofania (bo zmiana wystawionego paragonu oczywiście możliwa nie jest). I wtedy czasem pojawia się problem.

A awaryjną gotówkę warto mieć zawsze przy sobie, z powodów wspomnianych przez PMK.
Gość
 

Re: Przychodnia PIASTUN

Postprzez nona » Cz, 8 mar 2012, 12:15

lukaszglaz napisał(a):(...)rozkładać panom pracę u podstaw, podjętą w celu zreformowania tego bałaganu jaki zastaliście w przychodni po poprzedniej kierowniczce. (...)


Naprawdę nie wiem, na czym niby miał polegać ten "bałagan". Jakoś nie miałam problemu z korzystaniem z przychodni za poprzedniego kierownictwa. Natomiast w ogóle nie mogę się odnaleźć w tej nowej przychodni. Widzę tylko zmiany dla zmian, trzepanie piany, żeby było widać, że się dużo dzieje. Takie typowe 'urzędasostwo', żeby zasłużyć na jakąś premię. Mam do czynienia z podobną polityką w mojej pracy i wiem jak to wygląda od podszewki, więc współczuję paniom z przychodni. Zmiana nazwy na przykład - niczego nie wnosi, tak się tylko zaznacza swój nowy teren. I komu przeszkadzała tablica z recepcji, na której wisiały nazwiska lekarzy, numery gabinetów i godziny przyjęć? Informacja była czytelna, konkretna i natychmiastowa. Teraz muszę robić wywiad w recepcji, żeby czegoś się dowiedzieć. Jedyne, co mi się podoba to odremontowany korytarz na drugim piętrze. Ale do decyzji o remoncie i do wyboru koloru wykładziny nie trzeba chyba mieć boskiego natchnienia, które posiada jedynie aktualnie miłościwie nam panujący kierownik przychodni?
nona
 

Re: Przychodnia PIASTUN

Postprzez Sulimo » Cz, 8 mar 2012, 13:55

@nona,

A ja wyczuwam w Twoim tekście tęsknotę troszkę za PRL'owskim podejściem do przychodni, bo przyznam że do zmiany dyrektora lekko czułem się jak w czasach PRL. Przychodnia nie jest tylko dla staruszek i staruszków - dla mnie relikty można czcić na cmentarzu. Czekam tylko czy uda mu się zlikwidować fakt wystawania starszego społeczeństwa pod przychodnią rano, co uniemożliwia normalnemu człowiekowi zamówienie wizyty u lekarza telefonicznie.

Fajne jest też to że jak umawiam się na wizytę (stając za chmarą staruszek) to Pani wklepuje moje dane do komputera i parę sekund ma moje dane. Nie musi szperać po szufladach.

Może doczekam się jeszcze rejestracji wizyty przez formularz na stronie internetowej i będę bardzo zadowolony. Strona jeszcze jest do dokończenia ale coś tam widać że się ruszyło min. nocna i świąteczna pomoc lekarska u nas w przychodni. Czego brakowało i trzeba było korzystać z Pruszkowskiej.
"Nec temere, Nec timide"
http://www.piastow.dyscuss.net
Avatar użytkownika
Sulimo
Doświadczony
 
Posty: 892
Dołączył(a): Pn, 21 wrz 2009, 13:07
Lokalizacja: Piastów

Re: Przychodnia PIASTUN

Postprzez krzyś » Cz, 8 mar 2012, 18:14

Za czasów PRL-u, SULIMO, jak i po szczęśliwej zmianie ustroju, rzeczywiście trzeba było stać w kolejce. Ale co mają do tego starzy ludzie? Młodzi też mogli i musieli stać. Ja np. stałem zawsze po numerek dla swoich starych Rodziców, bo nie mieli siły.
Zdanie o staruszkach i czczeniu ich jako relikty na cmentarzu oraz przeciwstawienie starszego społeczeństwa "normalnemu człowiekowi" jest przejawem ordynarnego CHAMSTWA. Nie dorastasz do pięt wielu z nich ani wiedzą, ani inteligencją, ani ogładą. Ale jesteś MŁODY!!! Życzę ci spokjnej starości - najlepsza oczywiście pod pomnikiem cmentarnym (tylko kiedy ta twoja młodość i zdrowie się skończy?
Bezmyślność ludzka i chamstwo totalne nie zna granic.
Avatar użytkownika
krzyś
Starszy
 
Posty: 342
Dołączył(a): Pn, 21 maja 2007, 17:55
Lokalizacja: Piastów

Re: Przychodnia PIASTUN

Postprzez Sulimo » Cz, 8 mar 2012, 18:56

@krzyś, proszę się nauczyć czytać.

Nie napisałem że staruszkowie to relikty na cmentarzu. Proszę użyć głowy a nie hm, dumy i jakieś dziwnej ostro pokrzywionej wizji świata (nie każdy jest Tobą!).

Ty stałeś, ja stoję także. Ale mam nadzieję że już niedługo nie będę stał, bo na tym świat polega żeby iść do przodu i żeby starsi ludzi też się rozwijali i uczyli czegoś a nie stali w miejscu i umierali w świecie którego nie rozumieją lub boją się rozumieć. Moja babcia lat 70 używa komórki i internetu, dziadek lat 75 tak samo. Dziadek teraz przerzucił się na smartfona, trzeba tylko chcieć.

Rozmawiałem z lekarzami w niejednej przychodni, i wszyscy zgodnie twierdzą że nasze społeczeństwo "starsze" jest z reguły słabo zorientowane na temat chorób i podstaw leczenia, gdzie z bólem głowy przychodzą codziennie do lekarza zamiast wziąć apap. Albo co drugi dzień przychodzą skarżyć się że im źle itd. że mała emerytura itd. traktują lekarza jako miejsce zwierzeń, tak samo jak kościół.

Pocieszę Cię, jeśli zacznę tracić władze nad umysłem i życiem to moja rodzina "przypadkiem" odłączy mnie aparatury podtrzymującej życie, a jak nie to poproszę o wywiezienie mnie do kraju który umożliwia eutanazje. Nie mam zamiaru jako staruszek (moja osobista opinia) moim dzieciom i wnukom w przyszłości być ciężarem. Człowiek żyje i umiera. A to że ktoś się boi śmierci bo nie rozumie kręgu życia, jedna energia się rodzi, druga zanika - jest jego problemem. Akceptacja stanu że ludzie żyją i umierają to nic złego a strach przed śmiercią to też naturalne zachowanie.

I nie mów mi człowieku na temat opieki nad starszą osobą i nad szacunkiem do takich osób: od 3 lat opiekowałem i żyłem się dzień w dzień starszą Panią lat 76 która zmarła wczoraj, cierpiącą na Parkinsona, demencję starczą, depresję i choroby ogólne starcze. Wiem jak takie osoby się zachowują, jak traktują leki, lekarza - jak zachowują się w otoczeniu i w samotności. Obserwowałem jej "walkę" o życie i szczerze? Ona się męczyła. Nie chciała tego a na koniec gdy straciła większość swoich zdolności umysłowych i miała przebłyski świadomości mówiła o tym że najchętniej poszła by do Boga, do swojego męża i zmarłej córki. Wiem czym jest szacunek i wiem czym jest zrozumienie choroby..

A teraz uwaga jako administrator: zmień swój język kolego bo przeginasz na całej linii, naucz się czytać ze zrozumieniem tekst a potem obrażaj drugiego użytkownika. Ktoś ma PRAWO mieć inne zdanie niż Ty, nikt nie ma monopolu na 100% wiedzy w temacie. Wolność słowa ale w miarę na poziomie, Ty poziomu nie zachowałeś.
"Nec temere, Nec timide"
http://www.piastow.dyscuss.net
Avatar użytkownika
Sulimo
Doświadczony
 
Posty: 892
Dołączył(a): Pn, 21 wrz 2009, 13:07
Lokalizacja: Piastów

Następna strona

Powrót do Zdrowie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron