Strona 3 z 3

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Pt, 9 mar 2012, 15:41
przez Gość
Ja to widzę tak.
Dla mnie przychodnia może być obskurnym budynkiem, ważne są dla mnie inne rzeczy:

1. Zapisy (nie tylko z dziś na jutro, ale np. na za dwa dni, nie rzucę wszystkiego tylko dlatego, że zdarzyła mi się jakaś mało skomplikowana przypadłość).
1a) Prosta informacja co w przypadkach nagłych (z dziś na dziś) - lekarz dyżurny posiadający jakąkolwiek wiedzę (nawet jeśli ma polegać na odesłaniu dalej - niech wie gdzie odesłać tak, żebym nie biegał jak kot z pęcherzem) - jak powszechnie wiadomo, w sytuacjach trudnych nie ma się głowy do szperania w internecie i wyszukiwania sobie wskazówek.

2. Szybka i kompetentna obsługa (jeśli umawiam się np. na godzinę 13, to dopuszczam max 30 minut opóźnienia, ew. informację zwrotną że coś się zmienia w temacie, a nie siedzenie na korytarzu i czekanie nie wiadomo na co, tracąc swój cenny czas). Wychodzę ze skierowaniem dalej albo z kompletem recept, i do widzenia.

Nie muszę mieć telewizora w poczekalni, ani nastrojowego oświetlenia, roślinek i książek do czytania. Przychodzę, dostaję oczekiwaną usługę i wychodzę. To nie SPA ani miejsce dziennego pobytu. Oczywiście, z punktu widzenia pracowników stan budynku jest również ważny, natomiast dla mnie priorytetem są powyższe kwestie.

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Cz, 15 mar 2012, 14:31
przez sapiecha1
Szanowni przedmówcy.
Ja z innego kierunku chciałbym "przywalić" Piastunowi.
Otóż mój ojciec ma 75 lat i jest po udarze. Na szczęście, dzięki lekom dobrze funkcjonuje.W tym miesiącu dwukrotnie wystał się w kolejce po numerek, by odbić się od okienka, gdyż wydano tylko 4 numerki i basta. Zapisać się na dzień następny nie można w naszej przychodni (dzwoniłem do Rzecznika Praw Pacjenta i dowiedziałem się że przychodnia ma taki obowiązek). Ojciec zmniejszył przypisaną dawkę leku (kończą się mu leki) i próbuje nadal dostać się do lekarza. Jedynym sposobem by został przyjęty jest nagłe pogorszenie się stanu zdrowia, co w jego przypadku równoznaczne jest z kolejnym udarem. Czy to nie ŚMIECH?
Drugi powód. Od 2 tygodni jest u mnie mój teść. Przyjechał, bo w Lubuskim nie podejmują się leczyć jego przypadku raka z przerzutami. Jeździł codziennie do W-wy, robił badania na Kasę Chorych i za pieniądze (te, na które musiałby czekać pół roku). Od poniedziałku zaczyna naświetlania. Nie zacznie jak będzie chory, a te "wycieczki" po lekarzach spowodowały że ma coś "grypopodobnego". Wyszło to wczoraj w ciągu dnia i chcieliśmy by go zbadał lekarz. Cóż, przy Piastunie jest Nocna i Świąteczna Pomoc Lekarska, na którą z teściem pojechała moja żona jak wróciła z pracy (po 19). Jednocześnie teściowi kończą się leki na serce i żołądek. Chcieliśmy by lekarz na podstawie wypisu ze szpitala (wypis z lutego) wypisał receptę na te leki. Żona wróciła prawie z płaczem. Zostali zrugani przez jakąś młodą Panią doktor, że są naciągaczami, że przyjechali po receptę, że ma kolejkę (z teściem łącznie było 3 pacjentów, a babcia przed nim też została zrugana). Owszem, osłuchała go, zajrzała w gardło, powiedziała że jest to infekcja bakteryjna i kazała kupić sobie coś w aptece, co poleci farmaceuta. Czy po receptę na 2 proszki teść musi zasuwać 450 km w jedną stronę? Parodia! Czy po leki na infekcję ma iść do farmaceuty, czy do lekarza? zwłaszcza że do poniedziałku musi być znów zdrowy. Jak ma się dostać do lekarza, skoro nawet osoba przypisana do przychodni dostać się nie może? Śmiech na sali. Ma czekać na pogorszenie się stanu zdrowia jak mój ojciec? aż dostanie gorączki? wtedy napewno nie rozpocznie naświetlań i chemii.
Dziś miał szukać jakiejś prywatnej przychodni, żeby zapłacić za wizytę, by dostać należną mu receptę (lek na receptę)? Czy się gdzieś dostał nie wiem, dowiem się wieczorem.
Takie oto są obecnie porządki w naszej piastowskiej przychodni. Ładne ściany, tv-sat i zero odpowiedzialności za pacjenta.

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Wt, 20 mar 2012, 11:33
przez obserwator
@sapiecha1, tylko współczuć. Ja aby pozyskać receptę na lek od okulisty w Amodencie (może ją pozyskam) muszę czekać do końca maja. Nie wiem po ile godzin pracują tam lekarze okuliści ale wiem, że jest ich trzech. Paranoja.
To jest państwowy system eutanazji.
Ale chciało się tej kapitalistycznej demokracji, to się ją ma - nie narzekać ale chwalić :D

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Pt, 13 lut 2015, 22:10
przez denis80
Orzel napisał(a):Przychodnie można wybudować bez problemu na terenach należących do miasta, a teren przy Wysockiego o ile nie zgłosi się właściciel (pożyjemy zobaczymy) miasto będzie mogło nabyć za przysłowiowe opłaty notarialne na zasadzie zasiedzenia. Ale co was to obchodzi, prawdaż - tylko gnoić Szuplewskiego i NP,
wielcy sprawiedliwi tego miasta i patrzący na ręce, macie chyba zaawansowaną zaćmę.
Nareszcie jest burmistrz zdrowo patrzący i myślący o mieście i jego mieszkańcach.
Skoro można wybudować przychodnię "bez problemu na terenach należących do miasta" to dlaczego jej nie budujecie. Dlaczego projekt przychodni nie znalazł się w budżecie, tylko pojawiła się projekt przebudowy uliczki pod domem burmistrza. Czy z tego to powodu nazywasz go " burmistrzem zdrowo patrzący i myślący o mieście i jego mieszkańcach" . Jak na razie to bardziej pasuje stwierdzenie, że jest "burmistrzem zdrowo patrzący i myślący o kolegach i o sobie".

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Pn, 16 lut 2015, 18:19
przez Grzesiek
Denisie, wskażcie miejską działkę w stanie nadającym się do natychmiastowej zabudowy.
Skoro się nie buduje, to może np. takich działek nie ma, są bez mediów, plany nie pozwalają na zabudowę, lub są zbyt małe?

Wy budujcie, wy zróbcie, a JA, denis, pokrytykuję.
Jak na razie, to widać, że ktoś na forum ma kompleks Szuplewsko-Brzeziński, i będzie gryzł, nawet jak mu zęby wypadną. Powodzenia.

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Pn, 16 lut 2015, 18:43
przez denis80
Grzesiek napisał(a):Denisie, wskażcie miejską działkę w stanie nadającym się do natychmiastowej zabudowy.
Skoro się nie buduje, to może np. takich działek nie ma, są bez mediów, plany nie pozwalają na zabudowę, lub są zbyt małe
WY Grzegorzu, zapytajcie o to Orła, bo to jego twierdzenie:
Orzel napisał(a):Przychodnie można wybudować bez problemu na terenach należących do miasta,....
Pozdrawiam.

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Cz, 19 lut 2015, 19:42
przez Grzesiek
Ponieważ mój poprzedni post znikł (został wymoderowany?), przywrócę go jeszcze raz.

TWOJE pytanie brzmiało:
denis80 napisał(a):Skoro można wybudować przychodnię "bez problemu na terenach należących do miasta" to dlaczego jej nie budujecie.

Oto i odpowiedź do niego.