Strona 2 z 3

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Cz, 8 mar 2012, 20:00
przez maluch
Poziomu nie zachował przede wszystkim Sulimo! Jako człowiek, jako administrator. Z wypowiedzi wynikał brak szacunku dla ludzi starych i młodych. Dla wszystkich.
XXI wiek przynosi wiele nowinek. Ludzie wcześniej urodzeni nie muszą za nimi nadążać. Często nie nadążają też młodzi i bardzo młodzi. Co nie oznacza, że są gorsi.
Co do PIASTUNA,
obecny dyrektor na razie tylko robi dużo zamieszania, czego dowodem jest przychodnia na Wysockiego.
Zmiany na lepsze nie polegają na remoncie i powierzchownych działaniach. Chorym nie są potrzebne telewizory i satelita w poczekalni, tylko dobry lekarz, a z tym akurat w PIASTUNIE jest coraz gorzej.

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Cz, 8 mar 2012, 22:43
przez mala2980
Drogi Sulimo,

obawiam się że ja też nie umiem czytać ze zrozumieniem, bo ile razy czytam to zdanie:

"Czekam tylko czy uda mu się zlikwidować fakt wystawania starszego społeczeństwa pod przychodnią rano, co uniemożliwia normalnemu człowiekowi zamówienie wizyty u lekarza telefonicznie."

to nijak nie mogę zrozumieć tego inaczej, niż że pod stojący pod przychodnią starsi ludzie to jedna kategoria, a normalni ludzie reprezentowani w domyśle przez Ciebie, to kategoria druga.

Nie chcę bynajmniej napisać, że nie ma osób, które do przychodni chodzą z innych powodów niż choroba, bo byłoby to nieprawdą, niemniej wypowiedź Twoja jest zdecydowanie nieprzyjemna w odbiorze.

Zresztą, jak czytam że ludzie starsi muszą się rozwijać bo świat idzie do przodu, to nie mogę się powstrzymać od śmiechu. Nie pomyślałeś że może nie chcą? ,że może nie wszyscy nadążą? że nie każdy musi obsługiwać smartfona i uczyć się internetu by zapisać się do lekarza?

Było kiedyś takie hasło: Kobiety na traktory, parafrazując je hasło Sulimo brzmiało by dzisiaj: Staruszki do laptopów.

Pozdrawiam,

PS mnie zmiany w Piastunie, a konkretnie na Wysockiego, zaskoczyły negatywnie - takiego bałaganu jeszcze nigdy nie było.

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Cz, 8 mar 2012, 22:53
przez sta
Wypowiedź Sulimo można uznać za niefortunną, ale dajcie już z tym spokój, sprawy tak właśnie stoją. Nikt nie chce zmuszać nikogo do korzystania z laptopa, ale gdyby tylko wizyty umawiać telefonicznie to wszystkim żyłoby się lepiej.
Co z tego, że 40 lat temu wszyscy byli przyzwyczajeni do stania w kolejkach, a telefonów w Piastowie było zaledwie kilka? Dziś sytuacja jest odwrotna, każdy ma możliwość zadzwonić (albo przyjść do recepcji i się po prostu zapisać) a większość nie lubi kolejek. To krok do przodu i każdy powinien dostosować się do zwyczajów większości.

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Cz, 8 mar 2012, 22:58
przez PMK
mala2980 napisał(a):"Czekam tylko czy uda mu się zlikwidować fakt wystawania starszego społeczeństwa pod przychodnią rano, co uniemożliwia normalnemu człowiekowi zamówienie wizyty u lekarza telefonicznie."

to nijak nie mogę zrozumieć tego inaczej, niż że pod stojący pod przychodnią starsi ludzie to jedna kategoria, a normalni ludzie reprezentowani w domyśle przez Ciebie, to kategoria druga.

Nie chcę bynajmniej napisać, że nie ma osób, które do przychodni chodzą z innych powodów niż choroba, bo byłoby to nieprawdą, niemniej wypowiedź Twoja jest zdecydowanie nieprzyjemna w odbiorze.


Problemy są dwa. Jeden to taki że część staruszków chodzi do lekarza w celach towarzyskich bądź też z nudów. Skala problemu nie jest możliwa do oszacowania, nie da się ocenić czy większa część faktycznie wymaga tak częstych wizyt czy też nie.
Drugim problemem - i chyba o to chodziło @Sulimo - są kolejki po numerki generowane przez staruszków. Wszyscy wiedzą że rejestrację otwierają o godzinie 8 i wcześniej i tak nikt nie wejdzie i numerka nie dostanie. Pomimo to osoby starsze "obstawiają" kolejkę już od godziny 5-6. To z kolei zmusza osoby w wieku produkcyjnym, z dziećmi, pracą i całą masą obowiązków do kombinowania kto ma stanąć w kolejce żeby dostać się do lekarza. Jest to zjawisko patologicznie, które trzeba zlikwidować. Łatwe to nie będzie, gdyż duch PRL wciąż w nas drzemie i kolejka rzecz święta.

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Cz, 8 mar 2012, 23:06
przez mala2980
Wcale nie neguję problemu kolejek, bo kiedy jeszcze należałam do piastowskiej przychodni, zanim jeszcze zaczął się cyrk z Wysockiego, to również mnie dotyczył.
Tyle, że wprowadzenie telefonicznej rezerwacji nic nie zmieni, bo będzie ciągle zajęte i dodzwonienie się będzie graniczyło z cudem. Nie wierzę, by Ci co stoją w kolejkach nie dzwonili po numerki. Tylko wprowadzenie, nawet minimalnej, odpłatności za wizytę (np. powyżej jednej w miesiącu) może ukrócić chodzenie, przez niektóre osoby, do lekarza 3 razy w tygodniu.

I problem to jedno, a ton wypowiedzi to drugie.

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Pt, 9 mar 2012, 0:07
przez PMK
Odpłatność nie wchodzi w grę, bo służba zdrowia jest bezpłatna i nic nie da się tu zmienić.
Twierdzenie że ciągle będzie zajęte wcale nie musi okazać się prawdziwe. Do tej pory od 8.30 można było rezerwować numerki telefonicznie i wcale nie było takiego dramatu żeby się dodzwonić i dostać na wizytę. Nie ma co z góry zakładać że będzie źle.

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Pt, 9 mar 2012, 7:46
przez maluch
Co nie zmienia faktu, że Sulimo zachował się jak burak :)

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Pt, 9 mar 2012, 8:21
przez nona
Panowie, ale nie rozmawiajmy o sobie nawzajem tylko o przychodni. Powiedzcie mi, co się (poza nazwą) w przychodni zmieniło. Z wypowiedzi przedmówców wywnioskowałam, że można zarejestrować się na "numerek" przez telefon. Nie wiedziałam, że można. Rozumiem, że to teraz codzienna praktyka?

A co jeszcze?

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Pt, 9 mar 2012, 8:33
przez Sulimo
Nocna i Świąteczna Pomoc Lekarska - Dowóz pacjentów .. z rejestracją jak pytałem jakiś czas temu, można przy pełnej obsadzie lekarskiej nawet na 1,5 tygodnia do przodu, za poprzedniej dyrektor można było tylko na jeden dzień..

A nie spodziewałem się że akurat tylko @PMK tylko zrozumie sens wypowiedzi.

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Pt, 9 mar 2012, 8:41
przez J23
Sens sensem, a forma formą...Owszem można zapisać się "na zapas", ale nie każdy ma zdolność także "na zapas" zaplanować swoją chorobę. A wtedy...kolejka po numerek. Tak więc nihil novi wbrew szumnemu PR nowej dyrekcji. A może porozmawiamy o filii przy ul.P.Wysockiego, tam dopiero geniusz p.Kuczabskiego w pełni się rozwinął... :shock:

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Pt, 9 mar 2012, 9:33
przez PMK
Tak jak wspomniałem likwidacja kolejek po numerki nie jest możliwa. Trzeba zostawić jakaś pulę dla osób bez telefonu i internetu (lub takich które nie chcą z tego korzystac(. A ze wsród tych osób przeważają głownie mieszkańcy na emeryturze, którzy maja dużo wolnego czasu i niełatwo im zaufać środkom porozumiewania sie na odległość, to problem pozostanie nierozwiazany.

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Pt, 9 mar 2012, 10:04
przez sta
Trzeba zostawić jakaś pulę dla osób bez telefonu

Ale dlaczego? Kilka numerków można co najwyżej zostawić dla nagłych przypadków, z resztą w takim wypadku (nie wiem czy u wszystkich lekarzy) nie ma problemu z dostaniem się bez numerka. A zapisać można się równie dobrze telefonicznie co osobiście w rejestracji/ recepcji.

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Pt, 9 mar 2012, 10:25
przez PMK
A dlatego ze nie ma w naszym kraju obowiązku posiadania telefonu i internetu. Ja sam mam babcie która w wieku 78 lat nie ogarnia telefonu komórkowego a stacjonarnego nie ma. Myślisz ze to jednostkowy przypadek? Oczywiście można poprosić kogoś o umówienie wizyty przez telefon lub internet ale tez czy kazdy ma kogo poprosić?
Gdyby zlikwidowano numerki dostępne każdego dnia w rejestracji to moim zdaniem zdolny adwokat mógłby wywalczyć bezprecedensowy wyrok za utrudnianie dostępu do służby zdrowia.

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Pt, 9 mar 2012, 10:53
przez sta
Ale dlaczego usilnie chcesz dzielić ludzi na tych telefonicznych i tych recepcyjnych? Kontaktujesz się cały czas z tymi samymi osobami, więc nie rozumiem w czym problem i jaka różnica w umówieniu wizyty.
Dla mnie wstawanie o 6:00 po numerek tylko po to żeby wrócić o 14:00 – i wszystko jedno czy potrzebujesz zasypki na pryszcze czy w gorączce ledwo trzymasz się na nogach – jest skansenem PRL. Tak trzeba to nazwać, chociaż to krytykujecie. Mam nadzieję że sytuacja się unormuje i będzie można po prostu zadzwonić albo pójść do przychodni, żeby zapisać się na wizytę dwa dni później lub tego samego dnia jeśli sytuacja tego wymaga.
A tak czy inaczej, niezależnie od systemu, zawsze tak było, że w nagłym przypadku po prostu się przychodziło – bez numerka i do pierwszego wolnego lekarza.

Re: Przychodnia PIASTUN

PostNapisane: Pt, 9 mar 2012, 14:29
przez Marcin
Pomysł z zapisami telefonicznymi jest bardzo dobry, bo ułatwia życie, ale równie ważne jest, żeby osoba z nagłą chorobą mogła przyjść i zostać przyjęta tego samego dnia, nawet gdy już nie ma numerków. Jeżeli jeden i drugi warunek jest spełniony, to nie ma powodu do narzekań, jeśli nie - to mamy poważny problem.
Osoby starsze mają często źle ustawione leki, dlatego samo leczenie wywołuje inne choroby i konieczność powrotu do lekarza. Stałych pacjentów należałoby odsyłać do geriatry, żeby ustalić odpowiednie lekarstwa, a pacjentów z problemami psychicznymi - do gerontologa. A jeśli mimo tego przychodzą pogadać, brutalnie odsyłać za drzwi. Lekarz POZ ma za wielu pacjentów, żeby urządzać indywidualne terapie psychologiczne.