Strona 1 z 2

piastowskie przychodnie

PostNapisane: Wt, 20 kwi 2010, 15:42
przez mrzysty
która przychodnia w Piastowie jest najlepsza, bo ostatnio babki z rejestracji przy Reja mocno mnie drażnią, nie da się nic załatwic i są nie miłe.Pozatym stanie po numerek to absurd czy nie można załatwiać tego telefonicznie.

Re: piastowskie przychodnie

PostNapisane: Wt, 20 kwi 2010, 17:54
przez piesnakaczki
Przychodnia na Wysockiego jest przyjazna dla pacjentów,na Padarewskiego też mają podpisaną umowę z funduszem zdrowia.

Re: piastowskie przychodnie

PostNapisane: Wt, 20 kwi 2010, 18:35
przez mrzysty
słyszałem nie najgorsze opinie o Paderewskiego ale czy posiadaja podstawowy sprzet np.do zrobienia RTG czy USG, jest tam tez chyba rehabilitacja i nie wiem czy przez to nie zajmuje ona większości budynku, a pacjenci do lekarza pierwszego kontaktu nie są traktowani po macoszemu.

Re: piastowskie przychodnie

PostNapisane: Wt, 4 sty 2011, 8:50
przez obserwator
To z nowym rokiem mamy następną idiotyczną decyzję organizacyjną. Otóż do przychodni np. na Wysockiego nie można już zapisywać się do lekarza za pomocą telefonu. Trzeba osobiście przychodzić po numerek do przychodni.
Teraz pytanie o której trzeba przyjść i stać w kolejce aby dostać ten numerek. A jak się nie załapię na numerek, to mogę przyjść np. o 13-ej i zapytać lekarza czy mnie przyjmie. Ten sam proceder jest w przypadku powtarzania leków na receptę. Porąbało mózgi tym decydentom, mają chorobę wściekłych krów. Muszą oni iść do lekarza i się leczyć.
Przykład: pracuję w W-wie. Z powodu złego samopoczucia decyduję się stanąć w kolejce po numerek do lekarza. Po godzinie 8-ej dowiaduję się ,że numerków zabrakło. Mogę przyjść ok. 13-ej i pytać lekarza o przyjęcie. Oczywiście do pracy się spóźniłem, jest krzywy wzrok szefa. Ale dobijam go informacją, że jeszcze raz muszę jechać z powrotem do przychodni do lekarza, bo może mnie przyjmie. Przyjechałem, a tu kolejka takich jak ja zarąbista. Brakuje czasu lekarzowi żeby mnie przyjął i odchodzę z niczym. Stracony dzień, zdrowie i kłopoty w pracy. Następny dzień powtórka. Trzeciej powtórki już nie ma wywalił mnie z roboty żebym się leczył jako bezrobotny.
W dobie telefonów cyfrowych takie idiotyczne decyzje to tylko mogą wypływać z idiotycznego mózgu.
A to jest jedyna droga do kolejek społecznych, staczy, emerytów, rencistów ale nie ludzi pracujących.
:oops: :oops: :oops:

Re: piastowskie przychodnie

PostNapisane: Wt, 4 sty 2011, 9:27
przez Sulimo
Dla mnie paranoją jest sytuacja w przychodniach. Któregoś razu byłem zmuszony pójść po numerek do przychodni na ul. Reja i musiałem wstać o 5 rano .. bo lekki dla babci mojej kobiety się skończyły.. o 5:30 gdy zjawiłem się pod przychodnią, stało już 43 osoby .. wszystkie one miały na oko 60 i w górę jeśli chodzi o wiek ..
Że nie ma możliwości umawiania się telefonicznie to świadczy jedynie o zaściankowości, drugą bzdurą jest brak możliwości umówienia się np. w poniedziałek na piątek na godzinę 15:00, umawiasz się na godzinę (15 minut przed godziną wizyty potwierdzasz przybycie telefonicznie/osobiście) - spóźnienie się 5 minut zwalnia kolejkę dla kogoś innego (jak ktoś ma problemy ze spóźnianiem, to już jego problem, spóźnianie się to okazywanie braku szacunku drugiej osobie). Ja rozumiem że głównymi odwiedzającymi przychodnie są starsi ludzie którzy uważają w większości że telefon gryzie (nie każdy!) ale są też ludzie młodzi za którymi właśnie świat powinien iść, a ludzie starsi powinni się uczyć nowości. Ale to temat na inną dyskusję.

Re: piastowskie przychodnie

PostNapisane: So, 8 sty 2011, 11:45
przez PMK
W przychodni na ul. Reja jak najbardziej da sie zalatwic numerek telefonicznie. Moim lekarzem POZ jest dr Kowalczyk. Rzadko ja odwiedzam ale jeszcze nigdy nie bylo tak ze zadzwonilem o 8 30 i numerka nie bylo. Moze po prostu mialem szczescie a moze to wy macie pecha.

Re: piastowskie przychodnie

PostNapisane: Wt, 11 sty 2011, 14:56
przez obserwator
Ja już nie analizuję gdzie co i jak z zapisami. Po prostu zmienię prawdopodobnie przychodnię. Przez przyzwyczajenie jestem w tej przychodni na Wysockiego a tam poza skierowaniem i receptą nic nie oferują. Wiadomo warunki lokalowe. Ale z tego powodu więcej tracę czasu więc sentymenty muszą iść w zapomnienie. :(

Re: piastowskie przychodnie

PostNapisane: Wt, 18 sty 2011, 18:50
przez Arkadia
Ja niestety dość często muszę uczęszczać w przychodni ze względu na babcię, którą się opiekuję...
Zarejestrowane jesteśmy obydwie w przychodni na Reja u p. dr Kowalczyk...i akurat zastrzeżeń co do lekarza nie mam...ale am ogromne co do samej przychodni...kiedy pojawia się okres zimowy (czyli sporo ludzi choruje) to niestety około 6:30 trzeba stać pod przychodnią i czekać na numerek jeżeli lekarz jest na rano...bo niestety jak się dzwoni ( a dzwonić po numerek można dopiero od 8:30) to numerków zazwyczaj nie ma...choć to też zależy od dnia...natomiast jeśli lekarz jest na popołudniu to telefon o 8:30 rano wystarczy i zazwyczaj numerki są...podkreślam zazwyczaj ;)

Bardzo jestem zawiedziona, że zlikwidowano "skrócenie czekania na recepty" a mianowicie chodziło o to, że zostawiało się listę leków w rejestracji, które pacjent potrzebował na kartce z podanym adresem oraz imieniem i nazwiskiem...co trafiało do lekarza, a następnego dnia można było odebrać receptę...teraz niestety zostało to, że po jedną receptę trzeba zapisywać się do lekarza...czyli znowu procedura taka jak podałam wyżej...

Re: piastowskie przychodnie

PostNapisane: Pn, 21 lis 2011, 21:49
przez Marcin
Na Wysockiego został tylko pan doktor Wądołowski. Mam nadzieję, że dyrektor SPZOZ-u szybko znajdzie drugą osobę, bo jest makabra.

Re: piastowskie przychodnie

PostNapisane: Śr, 30 lis 2011, 18:09
przez Marcin
Marzenia:
M. Kuczabski, Dyrektor SPZOZ - Chciałbym wprowadzić od wiosny 2012 rejestrację wizyt dla pacjentów przez naszą stronę internetową

Rzeczywistość:
Ja - Chciałbym zapisać dziecko do laryngologa
Recepcjonistka - nie ma zapisów
Ja - A kiedy będą?
Recepcjonistka - na grudzień wyczerpane terminy, a na styczeń jeszcze nie założyłam rejestru
Ja - A kiedy pani założy?
Recepcjonistka - proszę pytać w połowie grudnia.

Pan Kuczabski do czasu uruchomienia zapisów przez internet powinien przynajmniej zadbać, żeby załoga miała zeszyty w kratkę z narysowanymi rubrykami na następny miesiąc.

Re: piastowskie przychodnie

PostNapisane: Pn, 19 gru 2011, 22:13
przez mala2980
Czy ktoś się może orientuje czy przychodnia na Wysockiego będzie miała na stałe jeszcze jednego lekarza? Czy ten stan który jest teraz będzie trwał dłużej?

Re: piastowskie przychodnie

PostNapisane: Cz, 12 sty 2012, 20:09
przez KRYSIA
Ja mam pytanie do pana dyrektora Kuczabskiego kiedy wreszcie na wysockiego zapanuje ład i będzie prawdziwy lekarz a nie jak teraz przyjezdza sobie niby pan doktor na 2godziny po to żeby sobie poprostu dorobic bo pacjenta ani zbada ani dokładnie nie interesuje się chorobą twierdzi ze nie zna histori choroby sama miałam taką sytuacje a wróciłam do domu on nie widzi powodu do zwolnienia miałam 40 stopni gorączki to jest lekcewazenie sobie a nie leczenie tacy niby lekarze nie powinni byc zatrudniani poprostu byli dobrzy lekarze to zewzględu na chorą sytuacje odeszli także panie dyrektorze prosze zacząc myslec o przychodni na wysockiego bo była bardzo dobra do tej pory przez panskie zmiany to mamy bałagan i nic więcej pacjentka przychodni wysockiego

Re: piastowskie przychodnie

PostNapisane: Cz, 12 sty 2012, 20:38
przez Gość
Nie żebym się czepiał, ale znaki przestankowe ktoś po coś wymyślił.
Można prosić jeszcze raz, powoli i zrozumiale ? :)

Re: piastowskie przychodnie

PostNapisane: Pt, 3 lut 2012, 17:13
przez keri
W przychodni na Reja pediatria po remoncie robi naprawdę wrażenie. Jest czysto, wygodnie przytulnie i dzieci się nie nudzą w kolejce bo mogą oglądać bajki (co ważne "normalne" bajki a nie jakieś kreskówki japońskie i inne tego typu wynalazki). Niestety na tym pozytywy się kończą. Dopóki Pan Kuczabski nie zrobi porządku z co niektórymi osobami, to sam wygląd przychodni nie prawi, że będzie miło. Jeżeli lekarz w danej chwili nic nie robi, to chyba nie stoi nic na przeszkodzie żeby wypisał receptę na mleko dla dziecka (zdrowego ale wymagającego specjalnego pokarmu). Niestety ten lekarz w bardzo niemiły sposób odsyła rodzica do innego lekarza, do którego jest całkiem spora kolejka i nie ma już do niego "numerków". Czyżby wypisanie recepty to czynność przerastająca możliwości tego lekarza? Może takiemu personelowi należałoby podziękować za pracę? Jeżeli wyglą przychodni zmienia się na lepsze, to należałoby też poprawić obsługę. Taki kontrast jaki wystęouje w tej chwili dla mnie jest zbyt duży.

Re: piastowskie przychodnie

PostNapisane: N, 5 lut 2012, 1:15
przez sta
Znaczy... zanim wyremontowali pediatrę to był niezbyt czysty i mało przytulny?
Chyba nie chodzi o dra Witeckiego, jeśli chodzi o jego stosunek do pacjenta i jego rodziców, to jest on dobrym lekarzem. Może trzeba było najpierw zapytać czy ma czas na wypisanie recepty? Fakt że lekarz siedzi sam, nie znaczy od razu, że nic nie robi.