A u naszych sąsiadów... się dzieje.

A u naszych sąsiadów... się dzieje.

Postprzez Gość » Pn, 30 cze 2008, 11:33

Gość
 

Re: A u naszych sąsiadów... się dzieje.

Postprzez PMK » Pn, 30 cze 2008, 14:22

Dziwie się wam - osobom które marudzą w kółko "nic się nie dzieje, nic się nie robi" itp. Wogóle nie bierzecie pod uwagę realiów naszego kochanego miasta :) Bo nawet gdyby była dobra wola ze strony władz, i były by pieniądze to niby gdzie takie Centrum Kultury miałoby powstać? Albo basen? Albo chociaż deptak? Niestety nie ma tu wolnej przestrzeni na takie inwestycje :)
"A teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu."
Avatar użytkownika
PMK
Zasłużony
 
Posty: 4250
Dołączył(a): Wt, 27 lis 2007, 15:20
Lokalizacja: Piastów

Re: A u naszych sąsiadów... się dzieje.

Postprzez Gość » Pn, 30 cze 2008, 14:33

Wiesz co, idac tym tokiem rozumowania to wogole nie powinni sie tu ludzie budowac i sprowadzac, bo zabieraja cenna powierzchnie, ktorej w Piastowie brakuje. Gdyby sie bardzo chcialo, to i miejsce by sie znalazlo. A powiedz mi w takim razie - miasto planuje zrobic caloroczne lodowisko - je sie gdzies chyba udalo wepchnac, skoro planuja.
Nie mowie ze marzy mi sie w Piastowie Centrum Kultury rodem z Grodziska. Mi sie marzy cokolwiek co spowoduje uatrakcyjnienie Piastowa, i spowoduje ze np. chcac posiedziec przy zimnym piwie w spokojnym lokalu nie bede zmuszony taszczyc swojego zadu do Warszawy.

"Deptak" to juz powstal na Lwowskiej, tylko MSZ to jakas parodia deptaka. Nie wiem po co on komu, i czy aby na pewno decyzja byla sluszna.
Basenow pod dostatkiem w okolicznych miejscowosciach, wiec ja osobiscie jestem przeciwny kolejnemu basenowi.
Gość
 

Re: A u naszych sąsiadów... się dzieje.

Postprzez PMK » Pn, 30 cze 2008, 15:34

Grzesiek napisał(a):Mi sie marzy cokolwiek co spowoduje uatrakcyjnienie Piastowa, i spowoduje ze np. chcac posiedziec przy zimnym piwie w spokojnym lokalu nie bede zmuszony taszczyc swojego zadu do Warszawy.


O ile wiem to nie w gestii miasta jest budowanie restauracji, knajpek czy innych tego typu lokali. Więc nie można z tego robić zarzutu władzom :)

Grzesiek napisał(a):Gdyby sie bardzo chcialo, to i miejsce by sie znalazlo.


W takim razie wskaż teren (który nie jest prywatny) gdzie można coś takiego wielkiego zbudować :) no konkretnie :)

Grzesiek napisał(a):miasto planuje zrobic caloroczne lodowisko


gdyby wybudowano chociaż połowę rzeczy które planowano to Piastów byłby już niemalże metropolią :) jako najoczywsitrzy przykład tego ile plany władz mają wspólnego z rzeczywistością przytoczę pomysł budowy wielkiego centrum edukacyjno-handlowo-rozrywkowego na terenie przy UM :) jak nie zobaczę budowy tego lodowiska to nie uwierzę :)
"A teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu."
Avatar użytkownika
PMK
Zasłużony
 
Posty: 4250
Dołączył(a): Wt, 27 lis 2007, 15:20
Lokalizacja: Piastów

Re: A u naszych sąsiadów... się dzieje.

Postprzez Gość » Pn, 30 cze 2008, 15:47

1. Nie tylko uczciwa knajpa z piwem zaowocuje uatrakcyjnieniem naszego city.
2. A przepraszam Cie bardzo - czy ja, jako mieszkaniec, mam wiedziec ktore dzialki sa miejskie a ktore nie ?
3. Lodowisko jest zapisane w planie. Jesli nie powstanie, bedzie to swiadczylo o wspanialym stosunku wladze -> mieszkancy oraz o tym jak nalezy traktowac wladze i to co wladze mowia.
Gość
 

Re: A u naszych sąsiadów... się dzieje.

Postprzez kosrys » Pn, 30 cze 2008, 17:43

w planach inwestycyjnych zapisane jest też, że będzie remont i rozbudowa MOK-u
może po zakończeniu prac, nasz ośrodek nie będzie odbiegał standardem od Grodziskiej
tak, wiem rozmarzyłem się :P
Avatar użytkownika
kosrys
Zasłużony
 
Posty: 2055
Dołączył(a): Śr, 18 paź 2006, 11:24
Lokalizacja: Piastów

Re: A u naszych sąsiadów... się dzieje.

Postprzez PAWEL_S » Wt, 1 lip 2008, 10:14

PMK napisał(a):Dziwie się wam - osobom które marudzą w kółko "nic się nie dzieje, nic się nie robi" itp. Wogóle nie bierzecie pod uwagę realiów naszego kochanego miasta :) Bo nawet gdyby była dobra wola ze strony władz, i były by pieniądze to niby gdzie takie Centrum Kultury miałoby powstać? Albo basen? Albo chociaż deptak? Niestety nie ma tu wolnej przestrzeni na takie inwestycje :)


No i co z tego że nie ma działek? Można je odzyskiwać, chociazby wykupując grunty na których stoją ruiny (chociażby jedna nadpalona kilka miesięcy temu przy Warszawskiej). Koło Piłsudskiego są dwie sąsiadujące działki na których rosną krzaki i chwasty, które na dodatek trzeba z miejskich pieniędzy co roku usuwać). Są ogródki działkowe w samym centrum miasta. Wymieniać dalej? Działki można odkupywać i inwestować. Brakuje także jakiegokolwiek impulsu do rozwoju chociażby placówek handlowych (bardzo ładny pasaż handlowy marzy mi się zamiast krzaków wzdłuż Wojska Polskiego, które służą dzisiaj głównie do sikania). Miasto może się tłumaczyć że wszystko co złe to przez złą politykę lat 70 i 80 (co napisano w ostatnim Biuletynie), niemniej dzisiejsza polityka jest o tyle mniej szkodliwa że istnieje jedynie na papierze.
Paweł
PAWEL_S
Bardzo młody
 
Posty: 39
Dołączył(a): Pn, 20 sie 2007, 23:30
Lokalizacja: Piastów

Re: A u naszych sąsiadów... się dzieje.

Postprzez peresz » Wt, 1 lip 2008, 14:26

PAWEL_S napisał(a):... Można je odzyskiwać, chociazby wykupując grunty na których stoją ruiny ...

No pięknie tylko aby wykupic grunty trzeba:
1. wiedzieć od kogo te grunty wykupić (z tego co wiem jest wiele działek których właściciele nie są znani)
2. właściciel musi chcieć te grunty sprzedać
Kurcze mamy wolny rynek, a wy jak za komuny!
"można być w kropli wody światów odkrywcą
można wędrując dookoła świata
przeoczyć wszystko"
peresz
Młody
 
Posty: 156
Dołączył(a): Pn, 13 paź 2003, 0:51
Lokalizacja: Piastów

Re: A u naszych sąsiadów... się dzieje.

Postprzez Gość » Wt, 1 lip 2008, 15:34

OK, ale informacji ze strony Miasta o probie wykupu gruntów to raczej też nie widzialem. Moze nie była potrzebna, a może gdyby się pojawiła to nie było by dyskusji.
Gość
 

Re: A u naszych sąsiadów... się dzieje.

Postprzez PAWEL_S » Wt, 1 lip 2008, 16:11

peresz napisał(a):
PAWEL_S napisał(a):... Można je odzyskiwać, chociazby wykupując grunty na których stoją ruiny ...

No pięknie tylko aby wykupic grunty trzeba:
1. wiedzieć od kogo te grunty wykupić (z tego co wiem jest wiele działek których właściciele nie są znani)
2. właściciel musi chcieć te grunty sprzedać
Kurcze mamy wolny rynek, a wy jak za komuny!

No to:
1. Brawo dla gminy że nie próbuje uporządkować spraw własnościowych na własnym terenie
2. Owszem, mamy wolny rynek, dlatego też widać jak chętnie przeprowadzają się do Piastowa porządni i zamożni obywatele, którzy stymulują własnymi podatkami rozwój naszej metropolii. Po prostu jeśli teraz nie zadba się o rozwój miasta może okazać się że niebawem Piastów przejmie rolę podwarszawskiej pipidówy w której zamieszkają tylko ci, których nie stać na normalne lokum. Wiem, że na tym forum udziela się sporo piastowian zżytych z miastem i nie chcę ich nijak obrażać, niemniej codziennie obserwuję dłuuuugą kolejkę do kasy z monopolem w Biedronce i dżentelmenów biorących Wino Zamkowe i inne ambrozje. Powiem szczerze, taki styl życia nie jest mi specjalnie bliski, natomiast nie bardzo widzę co innego można tutaj robić. Dlatego też przy najbliższej okazji zamierzam się stąd wyprowadzić. Ot, wolny rynek. :) Szczególnie że daleko nie trzeba (Pruszków, Ożarów, Michałowice).
Paweł
PAWEL_S
Bardzo młody
 
Posty: 39
Dołączył(a): Pn, 20 sie 2007, 23:30
Lokalizacja: Piastów

Re: A u naszych sąsiadów... się dzieje.

Postprzez Gość » Wt, 1 lip 2008, 16:30

Niestety, Pawle, masz racje. Piastow jest atrakcyjny tylko dzieki "rencie położenia" - bardzo ladne sformułowanie używane przez UM.
Cała reszta atrakcji rozgrywa się w okolicznych gminach, gdzie widać chęć przyciągnięcia zamożniejszych mieszkańców. Nie oszukujmy się, każdy kto będzie w stanie - wybierze mieszkanie w lepszej okolicy, nawet kosztem wydłużenia dojazdów do pracy. I nie zmienią tego dwie budowane "rezydencje" bo to będa takie same blokowiska jak inne, tyle że o lepszej nazwie. Piastowianie, którzy wybudowali tutaj domy - i tak większość swoich funduszy wydadzą w Warszawie, zarówno na rozrywki, jak i przy okazji również zakupy codzienne.
Gość
 

Re: A u naszych sąsiadów... się dzieje.

Postprzez Mała » Śr, 2 lip 2008, 13:33

Paweł i Grzesiek dobrze piszą.
Zgadzam sie z Wami :)
Pozdrawia Zdegustowana Piastowianka
Mała
Młody
 
Posty: 77
Dołączył(a): Pt, 11 lis 2005, 23:02

Re: A u naszych sąsiadów... się dzieje.

Postprzez akij123 » Cz, 3 lip 2008, 0:06

Pomysł z wykupem gruntów pod realizacje jakiegos miejskiego zadania fajny tylko:
1. Cena (w piatowie cena gruntu obecnie oscyluje ok 300-500 zl/m w zaleznosci od lokalizacji a czasami dochodzi i do 1000 zl/m)
2. Koszty (Zakladajac takie ceny i myslac o jakims wiekszym przedsiewzieciu trzeba kupic kilka tysiecy m czyli ponad milion z duza gorka - nie sadze zeby Rada sie zgodzila na to
3. Lokalizacja (przypominam ze duza dzialka budowlana o pow 1000 m to 33*33m) a takich wolnych w Piastowie raczej nie ma (jedyne tereny to tzw "pola Latoszka" lub tereny przy rowie Konotopa (tereny niebudowlane w planie przeznaczone jako rekreacja)
4. Lodowisko - jest zapisane w WPI ale mysle ze nie bedzie tworem calorocznym (byloby to idealne). Raczej pazdziernik-marzec. Tak czy siak musi byc kryte bo lodowisko bez dachu generuje duzo wieksze koszty podczas deszczowej pogody
5. Przywolany Grodzisk. Szczescie w nieszczesciu jest takie ze sala kinowa jest dopuszczona do uzywania "warunkowo" co wymusza szybka przebudowe calego kompleksu MOK - moze wlasnie w PCK (Piastowskie Centrum Kultury). Teraz sa robione wszelkie badania dotyczace mozliwosci przebudowy a w WPI jest zapis ze w ciagu najblizszych 2 lat powstanie Centrum kultury z prawdziwego zdarzenia z wielofunkcyjna sala kinowa-konferencyjna, nowoczesna biblioteka, duzymi pracowniami moze ogrodem zimowym itd
6. Ogrodki dzialkowe. Problem jest wiekszy niz sie wydaje. Ustawa tak zabezpiecza dzialkowcow ze nie mozna tak od reki nawet przeniesc ich w nowe miejsce. Wielkie problemy z dzialkami maja w zasadzie wszystkie miasta i chyba tylko Gdansk rozwiazal to przy okazji budowy Baltic Areny
akij123
Bardzo młody
 
Posty: 59
Dołączył(a): Pn, 3 mar 2008, 16:56

Re: A u naszych sąsiadów... się dzieje.

Postprzez PAWEL_S » Cz, 3 lip 2008, 10:03

Cóż, jak widać jest to koło zamknięte - Piastów nie generuje zysków bo nie ma potencjału. Nie ma pieniędzy na to aby dokonać inwestycji zwiększających potencjał. Krótko mówiąc najlepiej czym prędzej szukać kupca na własne lokum. Praktycznie rzecz ujmując dziwi mnie zatem to, że tereny które już są przeznaczone na rekreację nie są nawet tknięte przez łopatę. Pola koło Konotopy dalej świecą pustką, park pod pocztą to zapadła dziura bez małej architektury za to z wieloma konsumentami piw, parczek koło placu zabaw też jest obskurnym nieużytkiem. Dziwi mnie również bierność spółdzielni mieszkaniowych, które pozwalają na to, aby teren pomiędzy blokami był wyłącznie klepiskiem na którym parkują samochody. Ja wiem, że to może i chodzi o kwestie własnościowe, ale chyba i te można w jakiś sposób rozwiązać, a do tego czasu postawić kilka estetycznych ławek, zasiać trawę, która nie kosztuje milionów, wyznaczyć chodniki... A jeśli już nie można chociaż tyle, to chociaż niech droga rada miejska stworzy nam komunikację z prawdziwego zdarzenia, aby móc dojechać do cywilizacji... (Zwłaszcza że powstaje trasa przez Mory, którą będzie można spokojnie puścić autobusy do metra).
Paweł
PAWEL_S
Bardzo młody
 
Posty: 39
Dołączył(a): Pn, 20 sie 2007, 23:30
Lokalizacja: Piastów

Re: A u naszych sąsiadów... się dzieje.

Postprzez Gość » Cz, 3 lip 2008, 10:44

Pawle, Pawle. Bede jak zawsze zlosliwy i powiem ze "wszystko jest zapisane w planach na najblizsza przyszlosc". Trzeba tylko poczekac i cieszyc sie potem wspaniala infrastruktura i podziwiac mysl przewodnia o naszym miescie, jak dla mnie rodem z filmów Barei :D
Gość
 

Następna strona

Powrót do Piastów – nasze miasto, nasz dom

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 2 gości